Poznaj przepis na szczęście znany od 50 lat!

0
210
views
zdjęcie: pixabay.com

Każdy z nas chce być szczęśliwy, tylko jak to zrobić? Już 50 lat temu naukowcy ustalili, że szczęście to stan umysłu, który osiąga się dzięki kilku rzeczom, a dyscyplinę umysłową można trenować. Sprawdź, co naukowcy zalecają, aby być szczęśliwym.

W książce Macieja Iłowieckiego „Nasz wiek XX” wydanej z 1969 roku znajdziemy rozdział zatytułowany „Przepis na szczęście”. W tamtym okresie w Polsce pojawił się nowy termin z zakresu psychologii: „stres”. Pierwsze opracowanie na ten temat ukazało się w 1950 roku, a pojęcie zostało spopularyzowane w wydanej 6 lat później książce „The stress of life”.

„Od tego czasu pojęcie to stało się jednym z najbardziej charakterystycznych pojęć XX wieku, najtrafniej oddając niedopasowanie człowieka do wymogów współczesnej, anty biologicznej cywilizacji” – tłumaczył Maciej Iłowiecki. Przytaczał także przepisy pomagające zredukować stres, zrealizowane przez ówczesnych ekspertów psychologii.

Oto 50 letni przepis na szczęście!

źródło: 1056.id.joe.pl
Po pierwsze – uciekaj od rutyny

Rutyna zabija każdego. Zgadzają się z tą teorią także współcześni neurobiolodzy. Poszukiwanie nowych rozwiązań, przełamywanie rutyny i tych samym schematów powoduje wzrost liczny połączeń neuronalnych w mózgu, co korzystnie wpływa na poprawienie pamięci i zdolności adaptacyjnych, a to wiąże się z redukcją stresu. Z badań wynika także, że zwykły spacer skuteczniej odmładza mózg, jeśli za każdym razem pójdziesz inną trasą.

Po drugie – wyrzucaj z siebie złość

Można to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy jest werbalny, czyli rozmawiając (nawet i krzycząc) o swoich emocjach lub drugi fizycznie, czyli np. wyżywając się na siłowni. Oba sposoby skutecznie zredukują napięcie. Jak przekonują eksperci, złość jest niemal zawsze emocją wtórną do innych uczuć, jak: lęk, wstyd, cierpienie czy ból. Złość jest wyuczonym mechanizmem obronnym, który warto rozpoznać i zmienić, zanim przejmie nad Tobą kontrolę całkowicie.

Po trzecie – zredukuj problemy do właściwych rozmiarów

Umiejętność nie wyolbrzymiania problemów warto ćwiczyć od najmłodszych lat. My Polacy, mamy bardzo złą mentalność i jesteśmy mistrzami w wyolbrzymianiu wszystkiego i widzeniu wszystkiego w czarnych barwach. Każdy odpowiedzialny rodzic powinien nauczyć swoje dzieci odróżniać kłopoty od tragedii. Jednak zanim zacznie uczyć tego swoje dzieci, sam musi najpierw to pojąć.

PRZECZYTAJ TAKŻE: WAŻNE CYTATY NA TEMAT ZDROWIA I SZCZĘŚCIA CZŁOWIEKA – f7dobry.com

Po czwarte – przygotuj się na nieoczekiwane

Zawsze w planie dnia zostaw sobie czas na nieoczekiwane sprawy. Zawsze coś może wypaść i planowanie dnia od A do Z nie ułatwi Ci tego zadania. Mierzenie się ze stresem podczas codziennych sytuacji pomaga Ci przygotować Twój organizm na duże życiowe tragedie. Zawsze am się dobre i złe chwile w życiu.

Po piąte – zrób to zaraz

Nie przekładaj wszystkiego na później. Im szybciej to zrobisz, tym krócej będzie Ci to ciążyć na sercu. Nikt nie lubi długiej listy rzeczy do zrobienia, mózg też nie. Nawalenie się zbyt dużej ilości spraw do ogarnięcia powoduje stres i odbiera spokój.

Po szóste – naucz się sztuki odosobnienia

Każdy potrzebuje chwili spokoju, każdy potrzebuje naładować akumulatory. Nikt z nas nie jest robotem i czasami trzeba się po prostu odizolować chociaż na chwilę od innych ludzi. „Nauczcie się czasem wyłączać, choćby na krótko – pisał Maciej Iłowiecki w 1969 roku. Ta dobra rada jest aktualna do dziś.

Po siódme – wieczory muszą być spokojne

Nawet dzisiaj niektórzy ludzie nie mogą sobie pozwolić na taki luksus jakim jest spokojny wieczór. Od pół wieku lekarze różnych specjalizacji apelują o przestrzeganie higieny snu, o prawidłową ilość przesypianych godzin. W zaburzeniach rytmu dobowego lekarze upatrują się nawet powstawania chorób nowotworowych. Naprawdę serio i poważnie, te 2-3 godziny snu więcej naprawdę mają znaczenie dla organizmu. My sobie doby nie wydłużymy. Spiesząc się wiecznie zadaj sobie pytanie – po co się spieszysz, dlaczego i czy warto?

Jak widać przepis na szczęście jest podany na tacy. Niewątpliwie warto z niego skorzystać, ponieważ lekarze otwarcie mówią o „epidemii lęku” jako jednej z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Co ciekawe, diagnoza i zalecenia znane są od 1969 roku. Tak, jak kiedyś można się było przyczepić o słabą dostępność tej wiedzy, tak dzisiaj wszystko jest na jedno kliknięcie myszką w Internecie.

Źródło: „Nasz wiek XX” M. Iłowiecki

Koniecznie zajrzyj na naszą stronę f7city.pl

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się  tutaj.