O prokrastynacji słów kilka

0
116
views
źródło: pixabay.com

Prokrastynacja – choć może nie choroba, może niemało zawadzić na naszym zdrowiu. Mamy zwyczaj odkładać wszystko na później. Najlepiej na jutro, bo „jutro nigdy nie przyjdzie”. Jeżeli powiesimy sobie nad łóżkiem karteczkę: „jutro nauczę się …..”, wiecznie będziemy to odkładać, zgodnie z prawdą – „na jutro”. Stąd nie jest to najlepszy pomysł. Jednak jak zabrać się za obowiązki jak najwcześniej?

Prawda jest taka, że najtrudniej jest zacząć. Aby więc wygrać z prokrastynacją (czyli odkładaniem wszystkiego na później), co masz zrobić jutro, zacznij nawet nie tyle dziś, co właśnie TERAZ.  Poniżej znajdują się trzy sposoby, które mogą (choć nie muszą) pomóc Ci wygrać z odkładaniem ważnych spraw na potem.

Nagrody

Wiadomo sam fakt, że przyswoisz jakąś wiedzę jest dla ciebie nagrodą za naukę. Świetna figura, czy umięśnione ciało są nagrodą za systematyczne treningi.  Ale w gruncie rzeczy to wcale nie musi Cię przekonywać. Dlatego dobrze jest wymyślić dla siebie system nagradzania za zrobienie czegoś od razu. Może to być coś dobrego (i zdrowego :)) do jedzenia lub innego rodzaju przyjemność. A nawet postanowienie, że na instagrama zaglądniesz dopiero jak przyswoisz wyznaczony materiał. Nasz umysł tak działa, że dąży do szybkiej nagrody. Jeżeli będziesz wiedział, że po dwóch godzinach ciężkiej nauki czeka cię coś fajnego, szybciej przyswoisz materiał, niż spodziewając się całej nocy nudnego zakuwania. Jeżeli obiecasz sobie weekendowy wymarzony wypad za miasto, do piątku powinieneś efektywniej pracować w oczekiwaniu na „nagrodę”. Podobne przykłady można by mnożyć. A jeżeli nie działają na Ciebie nagrody? Spróbuj systemu kar! 🙂

Kary

Jeżeli nie działają na ciebie nagrody, przyznawane za to co Ci się udało, możesz spróbować karania samego siebie za niewykonanie zaplanowanej pracy. Nie bądź tylko względem siebie zbyt surowy ( np. że za nieprzeczytanie grubej książki w dwie godziny, nie jesz nic przez cały dzień), ale nie bądź też zbyt łagodny (za cały dzień lenistwa karzesz się 10 przysiadami). Tutaj chodzi o twoje własne dobro. Na jednych lepiej działają nagrody, na innych kary, a na jeszcze innych połączenie nagród i kar. Aby wiedzieć co będzie działało na Ciebie, musisz po prostu wszystkiego spróbować.

Pomocny głos

Jeżeli jednak nie działają na Ciebie ani nagrody, ani kary (najczęściej jest to spowodowane zbyt słabą motywacją i samodyscypliną), możesz poprosić o pomoc, a dokładniej „pilnowanie”, czy „dopingowanie” przyjaciela. Często sam fakt, że uczysz się, pracujesz, czy ćwiczysz przy kimś, może sprawiać, że będzie Ci głupio oderwać się od tego co trzeba. Będąc na siłowni, wstyd będzie przy znajomym wykonać tylko trzy pompki, a będąc w pracy nie będziesz cały dzień przeglądał facebooka, wiedząc że co chwile zerka na Ciebie dopingujący przyjaciel. Jeżeli samodyscyplinujący głos w Twojej głowie nie jest wystarczający, głos przyjaciela może okazać się niezastąpiony. Najlepiej jednak działa, kiedy przyjaciel nie będzie stał nad Tobą jak złowrogi szef, ale jeżeli w tym samym czasie wspólnie będziecie się dopingować i wspierać. Właśnie z tego powodu grupowe treningi cieszą się taką efektywnością.

źródło: pixabay.com

Teraz już wiesz – zacznij po prostu DZIAŁAĆ. Odwlekanie obowiązków na później to nic innego jak odwlekanie własnego szczęścia, samozadowolenia i samorozwoju. Do dzieła!

Przeczytaj również: jak się nie dać wymówkom?

Za dużo stresu w życiu? Zobacz jakie cuda potrafi zdziałać zaledwie 20-minutowy kontakt z naturą!